szczęście

Ale teraz będzie temacisko! Zainspirowana Waszymi propozycjami tematów, postanowiłam przeanalizować jedną z rzeczy, które w największym stopniu podniecają i emocjonują ludzi na całym świecie. Coś, czego ludzie pragną i szukają od wielu lat. Coś, czego będą pragnąć i szukać przez kolejne setki. Co to? Miłość? Seks? Pieniądze? Niezupełnie ale też trochę o tym przeczytacie. Więc co? Szczęście! Skąd je wziąć? Gdzie szukać (i znaleźć) szczęście i spełnienie? Od czego zależy jego poziom? Od wieku, miejsca zamieszkania a może genów? Czy osoba szczęśliwa jest ciągle tak samo szczęśliwa? Jakie inne czynniki mają wpływ na ten stan? I wreszcie, jak być szczęśliwą? Co konkretnie zrobić, żeby mieć więcej szczęścia na co dzień? Zapraszam do drugiej części artykułu!

W kupie siła?

Mówi się, że człowiek jest zwierzęciem stadnym. Nie jest w stanie poprawnie funkcjonować sam, bez społeczeństwa. Czy więc towarzystwo innych ludzi daje szczęście?

Jak już zostało wspomniane w pierwszej części, w rankingu najszczęśliwszych obszarów prym wiedzie Skandynawia. Co sądzą o towarzystwie innych szczęśliwcy, zamieszkujący te ziemie? Przykład spokojnej i rzadko zaludnionej Szwecji pokazuje, że nie wszyscy za wszelka cenę pragną i łakną tłumów innych ludzi. Za to równie szczęśliwi Duńczycy mocno akcentują silną potrzebę wspólnoty, przejawiającą się utrzymywaniem relacji z rodziną i przyjaciółmi. Do ich cech narodowych z pewnością zaliczyć można gościnność. Mieszkańcy Danii bowiem słyną z zapraszania znajomych do swoich domów i gotowania im.

Martin Seligman, ojciec psychologii pozytywnej, twierdzi, iż relacje mają istotny wpływ na odczuwanie szczęścia. Według jego modelu PERMA stan ten  zależy od 5 czynników: P- pozytywne emocje, E-zaangażowanie, R- owe relacje, M- poczucie sensu, A-osiągnięcia. 

Podobnego zdania był Carl Jung, ojciec psychologii analitycznej. Według niego jednym z kluczy do osiągnięcia szczęścia są dobre relacje i związki z innymi ludźmi. Inne filary wg Junga to: zdrowie, wiara, satysfakcjonująca praca oraz dostrzeganie piękna. 

Jednak, jak wielokrotnie już podkreślałam, każdy człowiek jest inny i w związku z tym ma odmienne potrzeby. Dla introwertyka dwójka znajomych może być tłumem. Dla ekstrawertyka 20 osób będzie oznaczać odosobnienie. Nie ważne, ilu ludzi potrzebujesz, żeby być szczęśliwą. Za to elementarne jest dbanie o jakość tych relacji. 

A co z relacją miłosną? Tajemnicą poliszynela jest fakt, iż a sławetne motyle w brzuchu potrafią uskrzydlać człowieka jak mało co.  Dobrze ulokowane uczucia (i z wzajemnością) mogą nieść długotrwałe szczęście i spełnienie. Jednak tu wchodzimy na grząski grunt, gdyż uczucie ciężko zaplanować. Z pewnością przydać się może otwartość i gotowość na to, co przyniesie los i brak ograniczających przekonań, które mogą sabotować obecne i przyszłe związki (o przekonaniach pisałam m.in. tu). A gdy już wejdziemy w dobrze rokującą relację również nie oznacza to, iż możemy odtrąbić sukces i skupić się na innych kwestiach. Związek jest bowiem pracą na lata. Wymaga trudu, zaangażowania i ciągłej pracy z obydwu stron. Podobnie jak zresztą jak wszystkie relacje, z rodziną, przyjaciółmi i innymi.

Merci, tak podziękuję Ci

Według Kena Mogi, neurobiologa, wykładowcy akademickiego i autora książki ,,Ikigai, japońska sztuka szczęścia”, należy czerpać szczęście z różnorodności, jaką przynosi życie.  Najważniejsze jest odnalezienie przyjemności z wykonywanych czynności bez oczekiwania sukcesu, który to może się pojawić w danej dziedzinie, ale nie musi. W tym celu powinniśmy doceniać drobne rzeczy, celebrować zwykłe czynności np. poranne picie kawy czy też rozmowę z przyjacielem. Według autora bowiem, życie składa się z takich drobnych czynności a nie spektakularnych wielkich wydarzeń. Kolejnym filarem japońskiego ,,ikigai” jest akceptacja siebie i docenienie różnorodności. Każda z nas jest bowiem inna, dysponuje innymi cechami charakteru, wyglądu etc. Bezzasadne jest porównywanie się do innych. Należy robić swoje, pozbywając się często irracjonalnych i za wysokich oczekiwań.

Tak jak zostało już wspomniane powyżej, dla szczęścia kluczowe wydaje się docenianie tego, co mamy. Tymczasem od doceniania do wdzięczności niewielki krok! Wg opinii rzeszy psychologów, powinniśmy wyrażać wdzięczność za wszystko co mamy, sytuacje, w których jesteśmy, ludzi którzy są obok nas. I tu pojawiają się schody. Większość z nas bowiem skupia swoją uwagę na tym, czego nam brakuje. Prosty przykład. Czy wychodząc z domu napić się kapuczyny na mieście dziękujesz swojemu losowi za to, ze masz 2 dychy w portfelu, czy tez patrzysz z tęsknotą na wszystkie drogie auta jadące ulicą? A może skupiasz wzrok na ekskluzywnych torebkach lub ciuchach mijanych przechodniów? Ale nim zaczniesz bić się w piersi odpowiem: spokojnie! Nie wynika to z chciwości lecz z działania naszego mózgu, które zresztą opisałam w poprzedniej części.

Mózg mózgiem, marto mieć oczy dookoła głowy (i tego mózgu!) żeby dostrzegać pewne rzeczy. Przepuszczenie w kolejce, uśmiech mijanego przechodnia, promienie jesiennego słońca. Jestem wdzięczna! Dziękuje! Merci!

Różni ale piękni

Steven Reiss, psycholog i wykładowca z Uniwersytetu Ohio, wskutek swoich badań na tysiącach respondentów, opracował 16 obszarów, głównych motywatorów człowieka. Występują one w mniejszym lub większym zakresie u każdego i są odpowiedzialne za odczuwanie szczęścia (reiss motivation profile). Wypełniając 128 pytań z kwestionariusza możemy się odwiedzić, jak to jest u nas. Na jedną osobę działa bardziej dobre jedzenie, na drugą piękno lub rodzina. Czego to dowodzi? Ano po raz enty tego, ze każda z nas jest inna. 

Paliwem napędowym dla naszego postepowania  i podejmowanych decyzji są wyznawane przez nas wartości. To, na ile żyjemy zgodnie z nimi warunkuje nasze poczucie wewnętrznej spójności i zadowolenia. Kluczowe wydaje się zatem znalezienie tego, co dla nas ważne i życie w zgodzie z tym. 

Ulrike Bossmann, psycholożka i badaczka szczęścia, radzi, aby zadać sobie pytanie, co konkretnie dla nas jest ważne i co powinno być nieodłączną częścią naszego życia. Psycholożka twierdzi, że szczęście nie jest żadnym stanem końcowym dlatego trzeba się nauczyć prowadzić spełnione i szczęśliwe życie. 

Jesteś kowalką swojego losu

W tej i poprzedniej części przeanalizowałam mnóstwo czynników, które w opinii społeczeństwa czy też badaczy mogą mieć wpływ na poziom szczęścia. Jednak wiesz co? To wszystko nic bez Ciebie! Napoleon Bonaparte powiedział: ,,W całym swoim życiu nie zaznałem 6 szczęśliwych dni”. Z dzisiejszej perspektywy może to się nam wydawać dziwne, gdyż miał on wszystko, co w percepcji wielu ludzi gwarantowałoby zadowolenie: pozycję, sławę, władzę czy bogactwo. Za to amerykańska głucha i ślepa pisarka Helen Keller stwierdziła: ,,Wiem, że życie jest cudowne”.

Co obydwie powyższe postacie mają ze sobą wspólnego w kontekście naszych rozważań i szczęściu? Ano to, że my sami mamy największy wpływ na nasz poziom szczęścia przez naszą percepcję życia ale też przez kroki, które podejmujemy w celu jego uszczęśliwienia. Uwiera Cię coś? Zidentyfikuj co to i usuń! Brakuje sensu lub spełnienia? Znajdź je! Ciężko to zrobić samej? Skorzystaj ze wsparcia eksperta, który pomoże Ci przyjrzeć się całokształtowi Twojego życia, ocenić zadowolenie z poszczególnych obszarów oraz zaplanować i wdrożyć działania aby osiągnąć wyższy poziom satysfakcji i spełnienia (umów się na bezpłatną konsultację).

Bądź szczęśliwa! Nikt nie zrobi tego za Ciebie! Jak powiedział Ralph Waldo Emerson: ,,Nic nie przyniesie Ci zadowolenia, jeśli nie postarasz się o nie sam”.

Recepta na szczęście

Każda z nas jest inna. Poniżej jednak garść rad, które ułatwią Ci osiągnięcie wyższego poziomu zadowolenia z życia.

  1. Dobieraj starannie towarzystwo. Przebywaj z ludźmi, którzy dostarczają Ci wyłącznie pozytywnych wibracji.
  2. Dbaj o relacje. Nie ważne czy masz i czy potrzebujesz 1 znajomego czy 101. Kluczem jest nie ilość a jakość tych związków. Nie jesteś zadowolona z relacji z partnerem, matką, córką czy przyjaciółką? Zastanów się, czy nie warto zasięgnąć pomocy eksperta (umów się na bezpłatną konsultację).
  3. Żyj chwilami. Celebruj zwykle czynności. Poranna kawa, popołudnie z gazetą a może spacer w parku? Nie śpiesz się, rozglądaj się, delektuj chwilą. Bądź tu i teraz.
  4. Bądź razem. Angażuj bliskich w codzienne czynności. Rozmawiajcie, spędzajcie wspólnie czas, kontemplujcie przyrodę. 
  5. Skup się. Bądź tu i teraz. Podczas spożywania posiłków wyłącz telefon. Słuchaj innych. Podziwiaj otoczenie. Odbieraj świat wszystkimi zmysłami. 
  6. Kolekcjonuj. Rób i zbieraj zdjęcia w chwilach, gdy czujesz się szczęśliwa. Co jakiś czas wracaj do nich, oglądaj je i pokazuj innym. Słuchaj muzyki, która kojarzy Ci się z radosnymi momentami Twojego życia. Przypominaj sobie tamte chwile.
  7. Bądź aktywna. Spaceruj, uprawiaj sporty. Ruch to doskonała recepta na dobre samopoczucie.
  8. Dostrzeż, co masz. Rozejrzyj się. Zrób inwentaryzację. Zauważ, co posiadasz, jakie przedmioty udało Ci się zgromadzić, jakim wyzwaniom sprostać, co interesującego przeżyć? Z czego jesteś dumna? Co dało Ci radość? Wymień/zapisz co już masz z rzeczy materialnych/niematerialnych.
  9. Ćwicz wdzięczność. Możesz prowadzić dziennik wdzięczności i zapisywać w nim wszystko, za co chciałabyś podziękować w życiu. Możesz także codziennie przed snem zrobić krótki rachunek sumienia, co wydarzyło się dziś i za co chcesz podziękować.
  10. Dostrzegaj. Nie skupiaj się ma brakach. Myśl o tym, co udało Ci się osiągnąć a pozostałe potrzeby przekuwaj w realne plany. 
  11. Pamiętaj ze szczęście jest w Tobie. Decyduj, jak zareagujesz w poszczególnej sytuacji, czy Twoja szklanka będzie do połowy pusta czy pełna. Doceniaj chwile. Czerp z możliwości. Bądź ostrożną optymistką.
  12. Marudzenie zostaw…. Smerfowi Marudzie. Marudząc odbierasz energię i wpływasz na samopoczucie swoje i otaczających Cię osób. Czy nie lepiej działać?
  13. Ucz się. Nadaj każdemu negatywnemu doświadczeniu, wszystkiemu co Ci się nie uda, walor poznawczy. Wyciągaj nauczkę, zauważaj, ucz się i… dziękuj za możliwość nauki.
  14. Wybieraj. Miej męża, dzieci, auto… albo nie miej! Nie ma żadnych uniwersalnych zasad odnośnie tego, co daje każdemu szczęście. Nie patrz na innych. Patrz na siebie!
  15. Żyj. Prowadź życie w zgodzie z sobą, w poczuciu sensu i spełnienia. Postępuj zgodnie z własnymi wartościami a będziesz czuła wewnętrzna spójność.
  16. Skorzystaj ze wsparcia. Brakuje Ci poczucia sensu bądź spełnienia życiowego? Skorzystaj z pomocy coacha, który pomoże się przyjrzeć ogółowi Twojego życia i zdiagnozować, wybrać poszczególne obszary, zaplanować i przedsięwziąć działania, które nadadzą Twojemu życiu głębszy smak! Zapisz się na bezpłatną konsultację.

Bądź szczęśliwa!

Ściskam!

Aleksandra

Możesz także polubić

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przykro mi ale nie możesz tego skopiować:(.